Niewiele osób chce kupić mieszkanie na ostatnim piętrze danego budynku. Nie mniej jednak mieszkania tam cieszą się większą popularnością, niż na przykład te na parterze. Dlaczego tak jest? Mieszkania skrajne zwykle kojarzą się z niższym standardem. Jeśli chodzi o te na dziesiątym piętrze to zwykle klienci mawiają „o, to za wysoko!”. Gdyby się jednak dobrze zastanowić to pomiędzy dziesiątym i dziewiątym wielkiej różnicy wcale nie ma, jednak klienci mają mniej zaufania do wszystkiego co skrajne, dlatego od wielu lat mieszkania na ostatniej kondygnacji czy też tej najniższej traktowane są nieco gorzej. Może nie są to zaraz mieszkania drugiej kategorii, jednak klienci maja taką pokusę, by kupując jednak takie mieszkanie uhandlować jeszcze niższą cenę niż normalnie się targuje. Dlaczego? No bo to mieszkanie na ostatnim piętrze. Klient nieco bardziej kręci nosem niż w rozmowie z innymi właścicielami mieszkań, na innych nieco dogodniejszych kondygnacjach. Jednak zbierając fakty: mieszkanie na ostatnim piętrze to bliskość do przegrzewającego się dachu, który może być kiedyś dziurawy, a jeśli są jeszcze suszarnie i droga pożarowa na ostatniej kondygnacji, tej nie zamieszkałej, to zawsze mogą tam się zbierać bezdomni, lub młodzież może się spotykać i hałasować. Ostatnie Pietro to pobliże maszynowni windy, a ona nieźle potrafi hałasować. Niestety i tak wszystkie argumenty przegrywają z tym najpowszechniejszym, czyli: „ja nie chcę mieszkać na ostatnim piętrze”.


Wiele mieszkań aranżowanych jest w bardzo modnych stylach. Jest sporo osób, które kupują drogie, obszerne mieszkania i później urządzają je w modny stylu. Czasem jest to styl retro, czasem bardzo elegancki stonowany styl. Dużą rolę odgrywa gra kolorów. Mieszkania zaprojektowane przez stylistów wnętrz zwykle pięknie wyglądają, bo wykończenia są w pięknych kolorach, które ze sobą współgrają, tworząc niebywały nastrój. Mieszkania takie bardzo podobają się wielu osobom. Znajomi i goście zwykle zachwycają się wykończeniem mieszkania. Takie mieszkania urządzają styliści, ale nie tylko oni, czasem wiele mogą podpowiedzieć nam znajomi. Zawsze można ich zaprosić i pobarwić się w zabawę typu: „jakbyś to urządził?”. Zwykle miedzy żartami pojawiłyby się nietuzinkowe, bardzo oryginalne lub też sprawdzone pomysły, które można wykorzystać. Każdy widział mieszkania znajomych, rodziny, każdy ma jakieś doświadczenia, zawsze można osobie niezdecydowanej coś podpowiedzieć. Mieszkania mogą być jak z katalogu, o ile się do niego zajrzy! Wystarczy przejrzeć prasę tego typu lub poprosić o katalog w sklepie meblowym, jeszcze przed remontem. Boksy, w których fotografowane są meble zwykle mają piękne kolory, stąd można zaczerpnąć pomysł na kolor ścian do danych mebli. Nasze mieszkania powinny się najbardziej podobać nam oraz naszym najbliższym, jednak zdajmy się też na podpowiedzi z zewnątrz. Wtedy na pewno uzyskamy bardzo dobry efekt wnętrza. Mieszkania ładnie urządzone to owoc pracy i pomysłów zwykle kilku osób.

POLECAMY:
chwilówki chwilówki